Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 maja 2015

Na jakie składniki kosmetyków zwracać uwagę



Pamiętajmy, że w kosmetyce mniej znaczy lepiej. Im mniej mamy pozycji w składzie, tym kosmetyk jest bezpieczniejszy, często bardziej naturalny, bez dodatkowych polepszaczy (konsystencji, koloru, stabilizatorów, konserwantów).

Przygotowałam kilka pozycji – substancji szkodliwych w kosmetykach. Są one dopuszczone do stosowania w małych ilościach w recepturach kosmetycznych i w momencie używania nie drażnią skóry, ale w perspektywie codziennej pielęgnacji, może mieć to wpływ na kondycję naszej skóry. Jeżeli mamy możliwość wyboru kosmetyku bez takich substancji, nie wahajmy się. Jeżeli zależy wam na zdrowiu waszej skóry i nie tylko, poświęcicie chwilę więcej, by sprawdzić skład, a nie tylko kwieciste opisy producenta.



-  BHA i BHT (E320, E321) – konserwanty, dopuszczalne stężenie w produktach kosmetycznych 0,002%, niedodozwolone w produktach dla dzieci, badania wykazaly działanie rakotwórcze u zwierząt, wywierają toksyczny wpływ na nerki.

 - Substancje zapachowe - Tonalid (AHTN) i Galaksolid (HHCB), czyli sztuczne piżma policykliczne. Według najnowszych badań wynika, że działają one podobnie jak hormony. Tonalid w wysokich dawkach uszkadza komórki wątroby.

- Triclosan- konserwant, powoduje uszkodzenie wątroby i kodu genetycznego oraz uodparniają bakterie na działanie antybiotyków. Związek ten jest wchłaniany przez skórę i odkłada się w tkance tłuszczowej. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych. Nie wolno go stosować w czasie ciąży , laktacji oraz wadach i chorobach serca. Czasami używany jest do leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych. Stosowany długoterminowo jest bardzo szkodliwy. Podobne związki to: chloroacetamid, climbazol, aldehyd bromo cynamonowy, metylodibromoglutaronitryl (Euxyl K400), sole aluminium.

- Parabeny – opinie są różne, to co udowodniono to przyczynianie się ich do rozwoju nowotworu piersi, dlatego Nie zaleca się stosowania antyperspirantów i balsamów zawierających parabeny w okolicach piersi.

   - Oleje mineralne - produkty pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej. Wykorzystywane są w przemyśle kosmetycznym dlatego, że są tanie i nie jełczeją. Organizm nie potrafi rozłożyć oleju mineralnego, dlatego nawet przypadkowe połknięcie parafiny ze szminki powoduje odkładanie się związku w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Jednym z nich jest właśnie szeroko stosowana parafina (parafinum).

- Nitrozaminy – silnie rakotwórcze, zabronione w kosmetykach, ale mogą powstać z połączenia składników np. trietanolamina i konserwant bronopl lub bronidoks.

-  Aminy aromatyczne są częściami składowymi barwników w kosmetyce, używanych głównie w farbach do włosów, ale również w kosmetyce kolorowej. Niektóre z nich wywołują nowotwory u testowanych zwierząt.


▪     Z badań przeprowadzonych wśród 900 pacjentów chorych na raka pęcherza moczowego wynika, że kobiety farbujące sobie raz w miesiącu włosy farbami utleniającymi podwajają ryzyko zachorowania na raka pęcherza. Jeżeli robią to dłużej niż 15 lat, to ryzyko zachorowania zwiększa się 3,5 razy. Zagrożeni rakiem pęcherza są również fryzjerzy. Po 10 latach pracy ryzyko zwiększa się 5-krotnie.

-  Sole aluminium - w kosmetykach występują w postaci: chlorek glinu, hydraty chlorku glinu, stearynian glinu, tristearynian glinu. Chlorkowe sole mogą wywoływać trądzik, pozostałe podrażnienia i stany zapalne.

-PEG i PPG - Uznane zostały jako związki rakotwórcze, uszkadzające kod genetyczny.PEG i PPG wnikają w głąb skóry, przez co staje się bardziej przepuszczalna dla innych substancji, czyli bardziej podatna na zanieczyszczenia i substancje drażniące obecne w kosmetykach.

- Formaldehyd to dość kontrowersyjna substancja, która często wchodzi w skład Sodium Lauryl / Laureth Sulfate, dlatego nie jest wymieniana na etykietach produktów. Powoduje podrażnienie oczu, nosa i gardła, mdłości, kaszel, krwawienie z nosa, wysypkę, kontaktowe zapalenie skóry, astmę. Badania na zwierzętach wykazały, że przyczynia się do rozwoju raka przewodu pokarmowego i białaczki. W Polsce formaldehyd można stosować w ograniczonych ilościach tylko w niektórych produktach, takich jak utwardzacz do paznokci czy płyn do jamy ustnej.

- Octinoxate – filtr słoneczny chemiczny, Wyróżniono kilka działań niepożądanych związanych z użyciem octinoxate: kontaktowe zapalenie skóry, trądzik, wysypka, zapalenie mieszków włosowych i podrażnienia skóry.Badania opublikowane w czasopiśmie Toxicology wykazały, że zakłóca pracę tarczycy i negatywnie wpływa na układ nerwowy.

-  GLIKOL PROPYLENOWY (propano-1,2-diol)- Ropuszczalnik syntetyczny, nie jest dozwolony w krajach Unii Europejskiej, występuje w tuszach do rzęs, szminkach, kremach nawilżających i kremach dla niemowląt. Może powodować kontaktowe zapalenie skóry. Jest toksyczny dla układu oddechowego, nerwowego i odpornościowego.

-   METHYLISOTHIAZOLINONE,  METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE - Ich stosowanie zostało zakazane w Japonii i Kanadzie.Są to substancje konserwujące używane w kosmetykach pod nazwą Kathon CG. Można je znaleźć w szamponach, odżywkach, mydłach, płynach do kąpieli czy kremach do golenia. Są niebezpieczne, dlatego że często podrażniają skórę i wywołują alergie. Badania na zwierzętach wykazały, że mogą uszkodzić  komórki w układzie nerwowym.

-Oxybenzone - został zakazany w Japonii.Substancję można znaleźć w kremach z filtrem UV. Stosowanie tego związku jest kontrowersyjne. Naukowcy z Mount Sinai School of Medicine odkryli, że negatywnie wpływa na układ rozrodczy. Powoduje podrażnienia skóry, reakcje alergiczne i zaburza gospodarkę hormonalną.

-HYDANTOIN , BRONOPOL, NITROZAMINY (BRONIDOX,  TRIETHANOLAMIN (TEA)) - Związek konserwujący podrażnia skórę i płuca. Może być toksyczny dla wątroby i żołądka. Wykazuje także właściwości rakotwórcze.
Autor: Paula

piątek, 1 maja 2015

Jak dbać o cerę ?



Codzienna pielęgnacja.



Najważniejsze zasady:

1.      Mycie twarzy powinno odbywać się rano i wieczorem (rano wystarczy przetrzeć twarz tonikiem lub płynem micelarnym, nie jest koniecznie szorowanie żelem do mycia, jeżeli przed snem twarz została dokładnie umyta). Nie zmywanie makijażu na noc może doprowadzić do wywołania trądziku oraz powstania zaskórników.

2.      Peeling twarzy co 2-3 dni. Jeśli uważasz, że masz zbyt delikatną skórę, aby peelingować ją tak często, używaj peelingów enzymatycznych, są łagodniejsze.

3.      Krem nawilżający rano i wieczorem. O tej porze roku powinien być to krem z filtrem na dzień, minimum 20 SPF. Krem nakładamy również na szyję (jest to miejsce gdzie najszybciej robią się zmarszczki, a lepiej zapobiegać, niż leczyć).



Codzienna higiena twarzy powinna odbywać się w trzech krokach:


1.      Demakijaż – płyn micelarny, mleczko, żel do mycia twarzy.

                       

Najbardziej ekonomiczny jest żel do twarzy. Wystarczy kropla, którą następnie mieszamy z wodą w dłoniach, tworząc pianę i dopiero wmasowujemy w skórę twarzy. To powinno wystarczyć zarówno na twarz, jak i na szyję (o której nie zapominamy). Jeśli chodzi o demakijaż oczu, nie jest zabronione mycie ich żelem, chociaż ja nie jestem tego zwolenniczką. Radziłabym raczej używać osobnego mleczka, które dodatkowo nawilży skórę oczu. Jak wiadomo skóra ta jest cienka, delikatna i łatwo się przesusza. Zwłaszcza jeśli nie używasz kremu pod oczy, takie mleczko jest wskazane.


2.      Tonizacja – dobierz tonik odpowiedni dla twojej twarzy.


Odradzam toniki z zawartością alkoholu etylowego (ethyl alcohol, alcohol denat.). Alkohol bardzo wysusza skórę, „wyciąga” z niej wodę oraz działa drażniąco. Takie toniki można jedynie stosować do punktowego odkażania wykwitów skórnych, krost.


3.      Tutaj można wykonać peeling (co 2-3 dni).


Dobrym nawykiem jest nakładanie wtedy maseczki. Skóra po peelingu lepiej wchłania substancje. Zawierają one więcej składników aktywnych, zwłaszcza antyoksydantów. Są to ważne substancje zapobiegające starzeniu się skóry, zwłaszcza w obecnym stanie zanieczyszczenia środowiska i trybie życia, jaki prowadzimy.


4.      Nałożenie kremu – krem również powinien być odpowiednio dobrany do skóry.


Dla każdego rodzaju skóry nadaje się krem nawilżający i to właśnie nawilżenie jest najważniejszą funkcją jaką powinien pełnić krem. Nie polecam kremów tłustych, nawet do cery suchej. Myślę, że nie są one komfortowe w noszeniu, a często zawierają dużą ilość parafiny. Jest to pochodna ropy naftowej i nie jest ona polecana do codziennej pielęgnacji, ponieważ przy długotrwałym stosowaniu może podrażniać i działać komedogennie (zapychać ujścia gruczołów łojowych). Dla cer suchych istnieją specjalne emolienty, zapobiegające ucieczce wody ze skóry, ale nie zatykające „porów”. Dla cer tłustych i mieszanych, również polecane są kremy nawilżające, ale w innej formie np. żelu. Kremy tzw. „matujące” często nie dają odpowiedniego nawilżenia, a zmatowienie po użyciu też nie jest zadowalające. Lepszą opcją jest użycie pudru, najlepiej mineralnego (jeśli nie wykonujemy makijażu, może być to puder transparentny).



Ważne: Celowe wysuszanie cery tłustej, aby się nie błyszczała, jest błędnym kołem w postępowaniu. Im bardziej przesuszamy, skóra jeszcze bardziej chce cerę natłuścić i wytwarza więcej łoju. Należy działać odwrotnie, dawać jej nawilżenie, aby nie musiała sama produkować substancji nawilżających. Początki w przestawieniu się na krem nawilżający dla osób ze skórą tłustą są trudne, ale skóra musi mieć czas na przyzwyczajenie się i zmianę procesów. Jest to częsty błąd u mężczyzn z tłustą skórą. Najczęściej nie używają oni żadnego kremu oraz dodatkowo myją twarz mydłem. TO JEST NAJWIĘKSZY BŁĄD. Takie postępowanie może doprowadzić do łojotoku lub innych zmian skórnych, którymi musi potem zająć się dermatolog.


Dla cery suchej:













Dla cery normalnej, mieszanej:










Dla cery bardzo tłustej (również trądzikowej, z zaskórnikami):







 

Polecam również żel do mycia twarzy z serii Effaclar.

Bioderma jest drogą firmą, ale na pewno dobrą. Wiele osób chwali sobie tą firmę. Jeśli chodzi o tańsze alternatywy, to bardzo polecam Tołpę (świetne składniki, mnóstwo atestów i duża świadomość firmy na temat surowców kosmetycznych) oraz Bielendę (mają coraz lepszą i szerszą ofertę kosmetyków, nie używają szkodliwych substancji, nawet w małych ilościach, serię profesjonalną znajdziemy jedynie w hurtowniach kosmetycznych). Dobrą i chyba jeszcze niedocenianą firmą jest Alterra, znajdująca się w Rossmann'ie (w składzie mają tylko naturalne składniki).


Autor : Paula